7 paź 2015

T-62A part 4

Pracę nad częścią F-14 zaczynam ode zebrania materiałów referencyjnych. Poniżej dwie plansze, które przez jakiś czas będą mnie wyłącznie interesowały przy pracy nad tą częścią. Widać sporą różnicę w detalach pomiędzy modelem a zdjęciami. Postaram się z grubsza większość z nich odtworzyć w miarę moich możliwości.



Nie myśląc długo postanowiłem nie szlifować część górnej pokrywy z zestawu tylko wykonać ją całą od podstaw.  Tak mniej więcej przebiegał proces pracy nad ogólną bryłą.
Po porównaniu zdjęć z modelem zauważyłem lekko wystającą płytę z tyłu. Żeby ją umieścić musiałem spiłować tylną część.


Zaznaczyłem linię cięcia ołówkiem.


Po czym uciąłem mini piłką.


Tutaj widać mocowanie boków.


Przy okazji zaszpachlowałem kilka otworów. Te części zestawowe zostaną zastąpione przez elementy foto od Eduarda. Ale to później :)


Widok na podkładki pod szpachlę od strony wewnętrznej.


Akurat nie miałem płytki o grubości 1,5 mm pod ręką, więc zdecydowałem, ze pójdę "na około" i skleję ze sobą dwa kawałki 1mm i 0,5mm, które się walały w szufladzie.


 Po sklejeniu wspomnianych kawałków i po szlifowaniu. Musze się przeprosić ze szpachlówką od Gunze. Ostatnio na nią klnałem niemożebnie. Okazało się że pod kroplą wody schodzi idealnie i nadaje się do takich szeroko powierzchniowych prac. Efekt widać poniżej.



Już w tej chwili (zwykle robiłem to w późniejszym etapie budowy) wycinam otwór w dolnej części kadłuba, aby móc się dostać w przyszłości do wnętrza modelu.


Bardzo pomocna okazała się szlifiereczka dremelo podobna.


ale nie powiem... ten plastik jest dość "specyficzny" w obróbce :)



i gotowe :)


Tutaj widać przygotowaną płytkę 0,5mm, która będzie bazą do nakładania detalu.


Klejenie i szlifowanie poszło bardzo sprawnie...


... ale nie zaszkodzi na wszelki wypadek mikro szczeliny zalepić szpachlówką...


... i ponownie przeszlifować.


Test z wieżą.

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz